Legion – OBŁĘDnie dobry serial

Jeśli jedyne, co usłyszeliście do tej pory o tym serialu, to informacje, że został zrobiony na podstawie komiksu i opowiada o X-menach, nie dajcie się zwieść! Ja, pomimo mojej całej miłości do superbohaterów, bardzo szczerze zapewniam – nie to w nim jest najlepsze. To zdecydowanie serial, jakiego jeszcze nie było, a wszystko za sprawą wyjątkowej mieszanki: trzymającej w napięciu muzyki i niesztampowych, chaotycznych ujęć, które momentami budują wręcz psychodeliczny klimat.

Nie da się zaprzeczyć – jest to serial o komiksowym bohaterze. To nie jest jednak zwykły bohater. Nie dostaje swojej super mocy po ugryzieniu pająka. Nie jest ona też wynikiem eksperymentów szalonego naukowca. Oj nie… W tym serialu dostajemy na tacy nie bohatera, ale pacjenta szpitala psychiatrycznego, ze zdiagnozowaną schizofrenią. Pacjenta, który kompletnie gubi się w rzeczywistości i traci przy tym wszystko – kontakt z rodziną, resztki „normalnego” życia, poczucia kontroli, a nawet świadomość tego, kim właściwie jest. Z każdym kolejnym odcinkiem zarówno my, jak i bohater, otrzymujemy kolejne dawki nowych informacji. Co wcale jednak nie znaczy, że wiemy o nim znacznie więcej…

„Legion” jest niesamowicie przewrotny. Bywa surrealistyczny, bywa straszny. Wewnętrzny chaos, którego doświadcza bohater, twórcy precyzyjnie przelali na ekran, tak, że doświadczyć może go każdy z nas – widzów. Mieszają się tu miejsca, czas i wątki, a czasem nawet bohaterowie. Podążamy za główną postacią w przeszłość i w przyszłość, dosłownie wchodząc w jego świadomość, poznając jego największe koszmary, jego siłę, ale też niemoc. Jednocześnie bacznie obserwując jego, momentami wręcz desperacją, walkę o każdą krztę normalności. Nie mogę zagwarantować, że ta mieszanka Wam się spodoba. Pokuszę się jednak o stwierdzenie, że na pewno wzbudzi wasze emocje.

Przypominam o tym serialu właśnie teraz nie bez powodu. Niebawem (już 5.04!) startuje drugi sezon. Warto więc szybko sprawdzić, czy jest w Waszym guście i jak najprędzej nadrobić pierwszy!

0 komentarzy

Napisz komentarz

Chcesz dołączyć do dyskusji?
Zostaw wiadomość!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.